17 Maj, 2017

Marketing wirusowy? Jak to działa?

Aleksandra Żołędź

Content Marketing

W ostatnim artykule na temat Content Marketingu, omawialiśmy plusy długofalowej strategii budowania relacji z klientem.

Zdobycie zaufania i trwała więź z odbiorcami to podstawa do wprowadzenia bardziej zaawansowanych, odważniejszych działań marketingowych. Jednym z istotnych punktów Content Marketingu jest tworzenie takich treści, które dzięki swej wartości informacyjnej będą przekazywane dalej przez ich odbiorców. Ta kwestia jest nierozerwalnie związana z pojęciem marketingu wirusowego.

 

Marketing wirusowy – co to takiego?

Jest to niezwykle skuteczna forma działań marketingowych. Skąd pochodzi nazwa marketing wirusowy? Tego typu reklamy rozprzestrzeniają się w błyskawicznym tempie, właśnie niczym wirus, od osoby do osoby. Ich treść musi być zaskakująca, atrakcyjna i w żadnym wypadku nienachalna, tak by użytkownicy sami chcieli sobie ją przekazywać. Materiały video (virale), zdjęcia, memy, teksty czy slogany podawane dalej za pomocą linkowania, na przykład w mediach społecznościowych, mają zarażać kolejnych użytkowników.

Bywa, że nie zdajemy sobie sprawy z tego, że staliśmy się „ofiarami” wirusa i „zarażamy” nim innych. Ale właśnie o to chodzi! Klienci sami mają podawać sobie informacje o produkcie czy usłudze, a reklama samoczynnie się nakręca. Mowa tu zarówno o akcjach sprzedażowych, jak i wizerunkowych. Cel jest jeden: dotarcie do jak największej liczby odbiorców.

Czego wymaga marketing wirusowy?

Przede wszystkim świetnego pomysłu. Świeżego, naprawdę oryginalnego i przykuwającego uwagę, a także wywołującego emocje! Kreatywność w marketingu wirusowym to absolutna podstawa. Konieczna jest również obszerna wiedza na temat rynku oraz potrzeb społeczeństwa, a dokładniej wybranej grupy docelowej.

Należy dokładnie przemyśleć co poruszy i zelektryzuje odbiorców, na tyle, że zechcą przekazać to reszcie świata. Trzeba być nieustannie na bieżąco i wiedzieć co w trawie piszczy, aby móc zaskoczyć internautów. Doza humoru z pewnością również nie zaszkodzi, a powielanie schematów nie ma żadnego sensu. Ponadto warto pamiętać, że nawet niewielkie niedopatrzenie może zniweczyć szansę na powodzenie przedsięwzięcia.

 

Naturalność jako serce wirusa

Marketing wirusowy nie powinien kojarzyć się bezpośrednio z reklamą, nie może być też w żaden sposób nachalny. W końcu to odbiorca sam decyduje czy przekazuje informację dalej, a wszystko zależy od tego czy materiał będzie miał potencjał. Można powiedzieć, że ten typ działań wyróżnia dobrowolność, jednak wywołana przez sprytne działania speców od marketingu.

Nie należy jednak zapominać, że marketing wirusowy to odważne rozwiązanie, wymagające gruntownego przygotowania. Odbiorcy w internecie są wyjątkowo wymagający, a efekty działań nigdy nie są w pełni do przewidzenia. Materiał może zostać zignorowany bądź zyskać negatywne opinie. Jedno jest pewne – każda fałszywa nuta natychmiast zostanie wyłapana.

Marketing wirusowy to coraz częstsza forma reklamy, którą z pewnością warto mieć na uwadze i dokładnie śledzić jej przykłady w sieci.


RZETELNE INFORMACJE TO PODSTAWA

Zapisz się do newslettera Zmień Zdanie i bądź na bieżąco

Dziękujemy za zapisanie - sprawdź swoją skrzynkę!